Kalendarium

08-09.11. 2017 · Kongres Branży Poligraficznej Art of Color

10-12.10.2017 · World Publishing Expo

18-20.10.2017 · Viscom Düsseldorf

26-29.10.2017 · Międzynarodowe Targi Książki

14-16.11.2017 · InPrint

Początek nowej ery? Zmiany w manroland.

Data publikacji: kwiecień 2012

Werner Schneider, syndyk masy upadłościowej manroland AG, ma powody do zadowolenia. W ciągu sześciu tygodni po złożeniu przez koncern wniosku o upadłość nie tylko zaproponował podział przedsiębiorstwa na trzy części, ale i przedstawił dwóch inwestorów – niemiecką firmę Possehl, która kupiła dział zwojowy, oraz brytyjski koncern Langley, zainteresowany działem arkuszowym. Do kasy syndyka trafiło tym samym ponad 100 mln euro.

 

Tekst: Michael Seidl i Izabela E. Kwiatkowska

 

Na szczęście Schneider zna się na rzeczy. Jakiś czas temu znalazł inwestora dla bankrutującej firmy Böwe Systec (z siedzibą w Augsburgu), a był nim nie kto inny, jak Possehl. Czy to więc przypadek, że w radzie nadzorczej Böwe Systec zasiadał kiedyś Gerd Finkbeiner, który jeszcze do niedawna kontrolował losy manrolanda? 

 
Manroland Web Systems
 
Manroland Sheetfed – nowa spółka, zakupiona przez międzynarodowy konglomerat Langley Holdings plc. Przejmie produkcję w zakładach w Offenbach.

Część manrolanda kupiona przez Possehl otrzymała nazwę Manroland Web Systems. Jej kierownictwo obejmie przewodniczący zarządu Possehl Uwe Lüders wraz z pięcioosobowym zespołem managerów. Działami Serwisu i Sprzedaży zajmie się Peter Kuisle, długoletni kierownik sprzedaży manroland, którego wesprze Dieter Betzmeier czuwający nad Działem Technicznym. Za Dział Produkcji i Dostaw będzie odpowiedzialny Franz Gumpp, a Działem Rozwoju i Kadr pokieruje Daniel Raffler. Dział Handlowy znajdzie się pod opieką Dirka Rauha. Wciąż trwają poszukiwania inwestora dla zakładów produkcyjnych w Plauen, ale firma Possehl – w ramach „asekuracji” podpisała z fabryką umowę na długoterminowe utrzymanie dostaw.

 
Manroland Sheetfed

Werner Schneider znalazł też wyjście dla działu arkuszowego manroland. Nowa firma otrzymała nazwę Manroland Sheetfed, a na inwestycję zdecydowało się brytyjskie przedsiębiorstwo Langley Holdings plc – najatrakcyjniejszy, jak stwierdził Schneider, ze wszystkich oferentów. Brytyjczycy przejęli wszystkie linie produkcyjne i nieruchomości w zakładach w Offenbach oraz kompletną  sieć sprzedaży w ponad 40 krajach. Podobnie jak Possehl, Langley jest konglomeratem działającym na całym świecie, który operuje na różnych rynkach technologicznych. W 2011 roku wszystkie cztery dywizje Langley osiągnęły łączne obroty w wysokości prawie 500 mln euro i zysk przed opodatkowaniem rzędu 76 mln euro. Grupa zatrudnia na całym świecie około 2300 pracowników. Liczba ta zwiększy się o 860 osób pracujących w Manroland Sheetfed. W Offenbach pracę straci około 950 osób, w Augsburgu – 750.

 
Dezaprobata konkurencji
 
Niemiecka firma Possehl jest właścicielem nowo utworzonej spółki Manroland Web Systems, do której należy fabryka maszyn zwojowych w Augsburgu. 

Heidelberg i KBA będą miały – można już to otwarcie powiedzieć – nie lada „zabawę” z nowymi właścicielami manrolanda. Tak przynajmniej twierdzi nowy szef Manroland Sheetfed Tony Langley, który zapowiada, że już niebawem firma będzie wykazywać zyski. Langley uważa, że po „restrukturyzacji” przedsiębiorstwo wyjdzie na prostą. Werner Schneider wyraził się na ten temat jeszcze dobitniej, stwierdzając, że obie nowe firmy mają w porównaniu z konkurencją znacznie lepszy bilans finansowy. Wątpliwe, że wspomniana konkurencja doceni te komentarze, ale być może zechce zadać sobie pytanie, czy aby na pewno syndyk powinien wypowiadać się na temat konkurentów firmy, której upadłością zarządza. Pewna związana z branżą osoba (nazwisko do wiadomości redakcji) komentuje, że Schneider prowadzi podłą grę, pławiąc się we własnej chwale rzekomego wybawcy pracowników.

 
Wojna na ceny

Trzeba liczyć się z tym, że wszczęta przez manrolanda jeszcze przed upadłością wojna cenowa teraz zacznie się na nowo. Dlaczego? Akcjonariusze spółki – Allianz Capital i MAN Trucks – przekazali 24 mln euro na sfinansowanie planu socjalnego. Dzięki tej śmiesznie niskiej kwocie udało się uniknąć wielu zobowiązań obciążających finanse firmy: zasiłków pracowniczych w wysokości 100 mln euro, zadłużenia u dostawców w kwocie 200 mln euro i kolejnych milionów, które trzeba by przeznaczyć na inne świadczenia. Biorąc to pod uwagę, można łatwo domyślić się, co miał na myśli Schneider, mówiąc o „lepszym bilansie finansowym”.

 
Jasna sytuacja

Z perspektywy obecnych i potencjalnych kupców maszyn rolowych manroland podjęcie wszystkich kluczowych decyzji jeszcze przed drupą wydaje się być bardzo korzystne. Wiadomo, kto będzie kierował firmą, co pozwala wyciągnąć odpowiednie wnioski. W najbliższym czasie dowiemy się również, co planuje zarząd Manroland Sheetfed. Zapewne wielu pracowników będzie musiało pożegnać się z firmą. Nowi właściciele nie znają litości, a swoje biurko będzie musiał posprzątać także dotychczasowy CEE przedsiębiorstwa Gerhard Gocek.

 
 

 

 

 

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Pozytywne fluidy

Producenci maszyn drukujących informują o pozytywnych widokach na przyszłość. Dodatkowo dwie największe firmy Heidelberg i KBA podają do publicznej wiadomości lepsze wyniki finansowe aniżeli w poprzednich kwartałach i latach. Obie firmy w tym tygodniu opublikowały swoje dane finansowe. Podczas gdy Heidelberg skupia się na urządzeniach cyfrowych, tegoroczny 200 letni jubilat KBA kładzie nacisk na szerokie spektrum urządzeń od offsetu, przez druk cyfrowy po maszyny do druku opakowań.

Reklama

Ankieta

Czy poligrafia ma już kryzys za sobą?

Jest zdecydowanie lepiej
Ciągle jest ciężko
Najgorsze jeszcze przed nami
W ogóle nie doświadczyliśmy kryzysu

Ogłoszenia

Stanowisko:
Region:
zobaczy wszystkie oferty