Kalendarium 2012

03.05 - 16.05 · drupa 2012

16.05 – 17.05 · Luxe Pack New York

20.06 – 21.06 · Mailingtage

11.08 – 13.08 · Labelexpo Americas

18.09 – 23.09 · Photokina

08.10 – 11.10 · Polagra Food

Cyfrowe dziś, cyfrowe jutro. Jarosław Smakosz o digitalizacji druku opakowań.

Jeszcze do niedawna Digiprint był dostawcą urządzeń, materiałów i oprogramowania dla druku mało- i wielkoformatowego. Na przestrzeni kilku ostatnich lat zaczął jednak upatrywać swoje szanse w dwóch kierunkach: druku cyfrowym i opakowaniowym. Połączenie obu sektorów niesie ze sobą ogromny potencjał i możliwości osiągnięcia sukcesu rynkowego. Postanowiliśmy porozmawiać na ten temat z Jarosławem Smakoszem, członkiem zarządu firmy Digiprint.

 

Print&Publishing: Digiprint z dystrybutora w branży poligraficznej na przestrzeni lat coraz bardziej ukierunkował się na branżę opakowaniową. Dlaczego?

 

Jarosław Smakosz: Od początku naszej działalności szukaliśmy rozwiązań dla rynków niszowych. W momencie powstawania Digiprintu mieliśmy w swoim portfolio takie dystrybucje, jak CreoScitex, Scitex, Indigo i Artwork. W tamtym okresie wszystkie sprzedawane przez nas produkty znajdowały się na najwyższej półce pod względem innowacyjności. Wywodząc się z rynku prepress, nasza energia w zakresie sprzedaży w naturalny sposób ukierunkowana była na sprzedaż naświetlarek CTP, ale szybko zorientowaliśmy się, że np. sprzedaż urządzeń CTP bez oferty płyt jest nierentowna i że przegrywamy w konkurencji z dostawcami urządzeń mniej zaawansowanych technologicznie, ale oferujących jednocześnie kontrakty płytowe.

Mając w ofercie oprogramowanie Artwork, dedykowane na rynek opakowań odkryliśmy, że w przeciwieństwie do innych, firmy opakowaniowe są gotowe do inwestowania w zaawansowane rozwiązania software, wspomagające przygotowanie wzorów i produkcję form drukowych. Tak rozpoczęła się nasza przygoda z branżą opakowaniową. Po otrzymaniu dystrybucji Eskografix, otrzymaliśmy możliwość współpracy ze światowym liderem w tej branży oferującym systemy CTP flexo, stoły wycinające Kongsberg, specjalistyczne workflow, ripy, stacje edycyjne itp. To pozwoliło nam zbudować kompleksową ofertę dla branży. Później przyszła kolej na cyfrowe rozwiązania do druku etykiet Indigo, płaskie plotery UV i w końcu maszyny drukujące Mark Andy. Dzisiaj nie ma chyba w Polsce drugiej firmy, która posiada tak szeroką ofertę dla tego rynku.


P&P: Jakie zatem produkty dla branży opakowaniowej mają Państwo obecnie w swoim portfolio? Jakie nowości pokazali dostawcy Digiprintu na niedawnym Label Expo?

 

J.S.: Z satysfakcją muszę powiedzieć, że nasi dostawcy po raz kolejny udowodnili, że są liderami w branży i to oni wytyczają kierunki rozwoju. Esko pokazało rewolucyjną technologię FlexoHD, która – dzięki zwiększonej do 4000 dpi rozdzielczości naświetlania w połączeniu z unikalną technologią rastrowania – przenosi druk flexo na nieznany dotąd poziom jakości druku. HP indigo zaprezentowało maszynę cyfrową do druku etykiet, która drukuje z prędkością 30 m/min z jakością offsetu. 7 kolorów w połączeniu z technologią Esko sprawia, że druk Pantone na tej maszynie nie stanowi problemu. Według zapewnień HP, maszyna jest w stanie konkurować z tradycyjnym drukiem flexo do poziomu 4000 mb. Z kolei Mark Andy pokazało całkowicie nową maszynę flexo P7 (Performance). Jest to maszyna o najkrótszej drodze papieru na rynku (14 mb na 8 kolorach), skonstruowana od podstaw z myślą o ekonomii druku.


P&P: Jakie kierunki rozwoju widzą Państwo w branży opakowaniowej?


J.S.: Trendem, który obserwujemy już od kilku lat, jest skracanie nakładów związane z częstą wymianą wzorów opakowań, mnogością wersji w obrębie jednego produktu, promocjami itp.

Ilość druku w branży opakowaniowej rośnie, ale nakłady są coraz krótsze, co powoduje wyższe koszty przygotowalni w przeliczeniu na sztukę. Producenci urządzeń i software, widząc ten kierunek, tworzą rozwiązania software automatyzujące produkcję, konstruują maszyny umożliwiające szybki narząd, ograniczające straty materiału. Z drugiej strony widzimy bardzo szybki rozwój technologii druku cyfrowego, która zajmuje coraz większy obszar w branży opakowaniowej.

 
P&P: Dlaczego druk cyfrowy będzie odgrywać dużą rolę również w tej branży?

 

J.S.: „Wszystko, co może być cyfrowe, będzie cyfrowe i druk nie jest wyjątkiem” – to zdanie, wypowiedziane przez twórcę technologii Indigo w latach 90-tych spełnia się na naszych oczach. Druk wielkoformatowy został niemal całkowicie zdominowany przez urządzenia cyfrowe, w branży ofsetowej coraz więcej zleceń realizowanych jest poprzez druk cyfrowy, w opakowaniach również trudno wyobrazić sobie nowoczesny zakład bez stołu wycinającego, czy plotera UV. Coraz więcej drukarni flexo decyduje się na zakup HP Indigo aby poprawić rentowność druku niskich nakładów oraz umożliwić swoim klientom druk na żądanie. Kto dziś robi zdjęcia z wykorzystaniem tradycyjnego filmu fotograficznego? Kto pamięta powiększalniki, kamery reprodukcyjne i cały ten przemysł fotograficzny, którego dziś już nie ma?


P&P: Z perspektywy dostawcy systemów dla branży opakowaniowej, co sądzą Państwo o konkursie ART OF PACKAGING?

 

J.S.: Od początku przyglądamy się tej imprezie. W tym roku, doceniając rolę jaką ART OF PACKAGING odgrywa w kształtowaniu rynku opakowaniowego w Polsce, stwarzając unikatową platformę dla spotkania producentów, designerów, drukarzy i dostawców, postanowiliśmy wystąpić w roli sponsora. Powstała nowa kategoria Opakowanie Cyfrowe, co jest wyzwaniem dla branży i próbą pokazania, że niemal w każdym produkcie poligraficznym coraz większy udział mają technologie cyfrowe, poczynając od oprogramowania do projektowania, poprzez wykonanie próbnych serii, małych nakładów i personalizacji.


P&P: Jak ocenia Pan polski rynek opakowaniowy na tle europejskiego i jakie ma on perspektywy rozwoju?


J.S.: Porównując polski rynek do rozwiniętych rynków Europy Zachodniej, nadal konsumujemy jedynie 15 – 20 proc. opakowań, a więc możliwości wzrostu są ogromne. W ostatnich latach polskie firmy opakowaniowe dokonały skoku technologicznego, modernizując park maszynowy, wprowadzając nowoczesne systemy zarządzania, unowocześniając prepress. Dziś polskie drukarnie nie muszą mieć kompleksów i niejednokrotnie biją na głowę swoich europejskich konkurentów. Brakuje nam oczywiście skali. Ale w obliczu nadciągającej rewolucji cyfrowej to może okazać się atutem.

 

P&P: Dziękuję bardzo za rozmowę.

 

Dziękuję.

 

Foto: Digiprint

„Słynne zdanie: »Wszystko, co może być cyfrowe, będzie cyfrowe i druk nie jest wyjątkiem«, wypowiedziane przez twórcę technologii Indigo w latach 90-tych, spełnia się na naszych oczach” – mówi Jarosław Smakosz, członek zarządu Digiprint

 

Data publikacji: 12/2009

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Targi i legendy

Otwarcie tegorocznych targów drupa 3 maja odbędzie się w duchu różnych oczekiwań, życzeń, potwierdzeń, prezentacji trendów rynkowych, dróg rozwoju i nowych modelów biznesowych. Jedno jest pewne, również tym razem będą to bardzo duże targi. Jeśli wierzyć wypowiedzi Matthiasa Dornscheidta, szefa Messe Düsseldorf, cała powierzchnia została sprzedana.

Reklama

Ankieta

Czy poligrafia ma już kryzys za sobą?

Jest zdecydowanie lepiej
Ciągle jest ciężko
Najgorsze jeszcze przed nami
W ogóle nie doświadczyliśmy kryzysu

Ogłoszenia

Stanowisko:
Region:
zobaczy wszystkie oferty