Kalendarium

15-18.03.2018 · Lipskie Targi Książki, Lipsk

19-24.03.2018 · IPEX, Londyn

27.02-02.03.2018 · Embax, Brno

7-9.02.2018. · RemaDays, Nadarzyn

27-30.01.2018 · Paperworld, Frankturt n/Menem

Edukacja poligraficzna: Pozytywny wybór

Data publikacji: maj 2012

„Uczniowie klas kształcących przyszłych poligrafów to ci, którzy być może za kilka lat – prowadząc własne drukarnie – będą podejmować decyzje o zakupie maszyn i oprogramowania” – przypomniał Krzysztof Sadziński, pre-sales manager Agfa Graphics podczas swojego wystąpienia na konferencji „Zawody poligraficzne zawodami pozytywnego wyboru”, na której dyskutowano o stanie i potrzebach polskiej edukacji poligraficznej.

 
Tekst: Jacek Golicz
 
Zanim staną się fachowcami, muszą zostać dobrze przeszkoleni – adeptów zawodów poligraficznych jest coraz mniej, warto zatem zachęcać ich do kształcenia w tym kierunku. 

Franciszek Gapiński, prezes Korporacji Poligrafów Poznańskich SIMP, stwierdził z kolei, że „edukacja poligraficzna została »rozdrobniona« na wiele placówek. To szkodliwe, ponieważ poligrafia jest dziedziną wymagającą wszechstronnego kształcenia, bez względu na specjalizację. Często graficy DTP nie mają podstawowej wiedzy z zakresu druku, a drukarze z zakresu składu komputerowego. Co więcej, przygotowanie do zawodów poligraficznych musi być prowadzone przez specjalistów”. Tymczasem pracodawcy skarżą się, że do poligrafii trafiają ludzie, którzy mają spore braki w wykształceniu i nie potrafią praktycznie wykorzystać zdobytych informacji. Doszkalanie pracowników kosztuje firmy poligraficzne sporo czasu i pieniędzy. Sadziński szuka przyczyn w fatalnym stanie polskich szkół poligraficznych, których nie stać na dobrze wyposażone pracownie. Do pracowni trafiają najczęściej stare, wyeksploatowane urządzenia, bo tylko na takie stać niedofinansowane placówki. Poza tym, w niektórych sektorach poligrafii brakuje specjalistów, ponieważ spada zainteresowanie młodzieży kształceniem zawodowym. „O ile mamy wielu fachowców w dziedzinie druku offsetowego, na przykład we fleksografii dominują ludzie »przyuczeni«. Warto tworzyć nowe kierunki kształcenia zgodne z rozwojem rynku poligraficznego, przygotowujące do pracy w jego najbardziej dynamicznych sektorach” – stwierdził Artur Nowaczyk, współwłaściciel firmy Natalii.

 

Oś szkoła – pracodawca – producent

Dlatego w interesie producentów maszyn i software’u jest pomoc szkołom. Organizacja praktyk, szkoleń, darmowe udostępnianie oprogramowania czy wyposażenie pracowni w urządzenia poligraficzne to tylko kilka z wielu możliwości współpracy. Co zyska firma? Przede wszystkim będzie miała pewność, że na rynek trafią dobrze wyszkoleni pracownicy zakładów poligraficznych. Być może niektórzy z nich zasilą kadrę nauczycielską, kształcąc kolejne pokolenia poligrafów. Inni znajdą zatrudnienie u producentów, już na starcie dysponując rozległą wiedzą i znajomością obsługi urządzeń czy programów. „Aby motywować uczniów do zdobywania wiedzy, warto certyfikować umiejętności – organizować szkolenia, również takie, które zakończą się egzaminem” – podkreśla Sadziński. Z korzyści płynących ze współpracy ze szkołami zdają sobie sprawę takie firmy jak Agfa Graphics czy Heidelberg, które wspierają edukację poligraficzną od lat, organizując szkolenia, instalując w pracowniach nowoczesne urządzenia i oddając do dyspozycji uczniów oprogramowanie.

„Spotykamy się zbyt rzadko, a bez dyskusji i współpracy nie poprawimy stanu naszej edukacji” – podsumowała spotkanie Maria Chrośniak, dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych nr 6 im. Joachima Lelewela w Poznaniu, gdzie odbyła się konferencja. Trudno nie zgodzić się z tym gorzkim stwierdzeniem, ale możemy mieć nadzieję, że jeśli kooperacja na osi szkoła – pracodawca – producent będzie rozwijać się w dobrym kierunku, niedługo zawody poligraficzne niebezpodstawnie będą kojarzyć się z pozytywnym wyborem.

 
 
 
 
 

 

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Automatyzacja również na fali

Przed nami targi Fespa. W tym roku jeszcze większe niż w poprzednich latach. Daje to wszystkim do myślenia. Skoro około 700 wystawców na targach w Berlinie pokaże nowości i innowacyjne rozwiązania, oznacza to duży rozwój branży reklamowej i poligraficznej albowiem bez druku nie ma reklamy i bez reklamy nie ma druku. Wiele firm przyjedzie aby przyjrzeć się nowym technologiom i ich zastosowaniom w celu podjęcia decyzji inwestycyjnych. Nie ma nawet najmniejszych wątpliwości, że branża druku reklamowego proponuje wiele świetnych rozwiązań, które dają firmom usługowym możliwości rozwoju.

Reklama

Ankieta

Czy poligrafia ma już kryzys za sobą?

Jest zdecydowanie lepiej
Ciągle jest ciężko
Najgorsze jeszcze przed nami
W ogóle nie doświadczyliśmy kryzysu

Ogłoszenia

Stanowisko:
Region:
zobaczy wszystkie oferty