Kalendarium

25-29.09.2018 · Polagra-Tech

1.10.2018 · Art of Color

1-4.10.2018 · Taropak, Poznań

1-4.10.2018 · 4PrintWeek, Poznań

Edukacja poligraficzna: Pozytywny wybór

Data publikacji: maj 2012

„Uczniowie klas kształcących przyszłych poligrafów to ci, którzy być może za kilka lat – prowadząc własne drukarnie – będą podejmować decyzje o zakupie maszyn i oprogramowania” – przypomniał Krzysztof Sadziński, pre-sales manager Agfa Graphics podczas swojego wystąpienia na konferencji „Zawody poligraficzne zawodami pozytywnego wyboru”, na której dyskutowano o stanie i potrzebach polskiej edukacji poligraficznej.

 
Tekst: Jacek Golicz
 
Zanim staną się fachowcami, muszą zostać dobrze przeszkoleni – adeptów zawodów poligraficznych jest coraz mniej, warto zatem zachęcać ich do kształcenia w tym kierunku. 

Franciszek Gapiński, prezes Korporacji Poligrafów Poznańskich SIMP, stwierdził z kolei, że „edukacja poligraficzna została »rozdrobniona« na wiele placówek. To szkodliwe, ponieważ poligrafia jest dziedziną wymagającą wszechstronnego kształcenia, bez względu na specjalizację. Często graficy DTP nie mają podstawowej wiedzy z zakresu druku, a drukarze z zakresu składu komputerowego. Co więcej, przygotowanie do zawodów poligraficznych musi być prowadzone przez specjalistów”. Tymczasem pracodawcy skarżą się, że do poligrafii trafiają ludzie, którzy mają spore braki w wykształceniu i nie potrafią praktycznie wykorzystać zdobytych informacji. Doszkalanie pracowników kosztuje firmy poligraficzne sporo czasu i pieniędzy. Sadziński szuka przyczyn w fatalnym stanie polskich szkół poligraficznych, których nie stać na dobrze wyposażone pracownie. Do pracowni trafiają najczęściej stare, wyeksploatowane urządzenia, bo tylko na takie stać niedofinansowane placówki. Poza tym, w niektórych sektorach poligrafii brakuje specjalistów, ponieważ spada zainteresowanie młodzieży kształceniem zawodowym. „O ile mamy wielu fachowców w dziedzinie druku offsetowego, na przykład we fleksografii dominują ludzie »przyuczeni«. Warto tworzyć nowe kierunki kształcenia zgodne z rozwojem rynku poligraficznego, przygotowujące do pracy w jego najbardziej dynamicznych sektorach” – stwierdził Artur Nowaczyk, współwłaściciel firmy Natalii.

 

Oś szkoła – pracodawca – producent

Dlatego w interesie producentów maszyn i software’u jest pomoc szkołom. Organizacja praktyk, szkoleń, darmowe udostępnianie oprogramowania czy wyposażenie pracowni w urządzenia poligraficzne to tylko kilka z wielu możliwości współpracy. Co zyska firma? Przede wszystkim będzie miała pewność, że na rynek trafią dobrze wyszkoleni pracownicy zakładów poligraficznych. Być może niektórzy z nich zasilą kadrę nauczycielską, kształcąc kolejne pokolenia poligrafów. Inni znajdą zatrudnienie u producentów, już na starcie dysponując rozległą wiedzą i znajomością obsługi urządzeń czy programów. „Aby motywować uczniów do zdobywania wiedzy, warto certyfikować umiejętności – organizować szkolenia, również takie, które zakończą się egzaminem” – podkreśla Sadziński. Z korzyści płynących ze współpracy ze szkołami zdają sobie sprawę takie firmy jak Agfa Graphics czy Heidelberg, które wspierają edukację poligraficzną od lat, organizując szkolenia, instalując w pracowniach nowoczesne urządzenia i oddając do dyspozycji uczniów oprogramowanie.

„Spotykamy się zbyt rzadko, a bez dyskusji i współpracy nie poprawimy stanu naszej edukacji” – podsumowała spotkanie Maria Chrośniak, dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych nr 6 im. Joachima Lelewela w Poznaniu, gdzie odbyła się konferencja. Trudno nie zgodzić się z tym gorzkim stwierdzeniem, ale możemy mieć nadzieję, że jeśli kooperacja na osi szkoła – pracodawca – producent będzie rozwijać się w dobrym kierunku, niedługo zawody poligraficzne niebezpodstawnie będą kojarzyć się z pozytywnym wyborem.

 
 
 
 
 

 

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Strzelić sobie w cyfrowe kolano…

Cyfrowa transformacja obejmuje również media drukowane i cyfrowe. Media drukowane, a w szczególności magazyny takie jak PRINT & PUBLISHING, żyją z dobrego contentu. Zatem alternatywą dla wersji drukowanej jest wersja cyfrowa lub on-line. Część budżetów z wersji drukowanych przenoszone jest do świata cyfrowych mediów. Jednak kompensacja obrotu jeden do jednego z druku do wersji cyfrowej jest na tą chwilę raczej nierealna. W obliczu tego, rzecz jasna, również i my, prasa drukowana, zmieniamy trend i uzupełniamy portfolio o cyfrowe narzędzia.

Reklama

Ankieta

Czy poligrafia ma już kryzys za sobą?

Jest zdecydowanie lepiej
Ciągle jest ciężko
Najgorsze jeszcze przed nami
W ogóle nie doświadczyliśmy kryzysu

Ogłoszenia

Stanowisko:
Region:
zobaczy wszystkie oferty