Adobe Creative Suite 4 cz. 3. Illustrator Krzywo, też prosto…

Mówiliśmy już wcześniej o Photoshopie, miesiąc później – o InDesignie. Do kompletu brakuje już tylko trzeciego „graficznego muszkietera”. A oto i on – Adobe Illustrator CS4.

 

Paweł Chlebowski

 

Tak jak w przypadku poprzednich, wspomnianych dwóch programów, tak i tutaj mamy do czynienia z liftingiem interfejsu, z pełnymi tego konsekwencjami. Są tu zatem także „belki”, na których odkładają się otwierane pliki. Standard bardzo ułatwiający pracę.

Pewną rewolucją w tej materii jest jednak możliwość „pocięcia” większej pracy na oddzielne obszary, nad którymi można pracować osobno (tzw. funkcja Mulitple Artboards). Choć, z drugiej strony, wydaje się, że użycie w tym wypadku słowa „rewolucja” jest pewnym nadużyciem, gdyż podobną funkcją dysponował już Illustrator w wersji poprzedniej. Jednakże w CS4 rozwiązano ją troszkę inaczej – przejrzyściej. Dodatkowym atutem jest możliwość wyeksportowania danych z dowolnie wybranego obszaru roboczego (a można ich stworzyć nawet sto w jednym dokumencie) do dowolnego, dostępnego formatu zapisu. Przydatne.

Drugą ciekawą opcją jest możliwości przypisywania przezroczystości gradientom, a dokładnie oddzielnej przezroczystości każdemu wykorzystanemu kolorowi. Niby drobiazg, ale dobrze wykorzystany daje naprawdę ładne efekty.

 

Zmiany, zmiany…

Kolejnym nowym elementem jest tworzenie nieregularnych wektorowych kształtów za pomocą specjalnego pędzla (Blob Brush Tool). Wystarczy zacząć „malować” nim, a program sam połączy nasze „malunki” w jeden spójny, i co najważniejsze, wektorowy obiekt. Oczywiście, możliwa jest późniejsza edycja, zarówno tradycyjna – ręczna, jak i wymazywanie gumką. Znacznie ułatwia to projektowanie wymyślnych kształtów i eliminuje konieczność stosowania masek czy żmudnej edycji pojedynczych punktów kontrolnych krzywych.

Jak można się domyślić, także i tutaj zastosowano ulepszone prowadnice – Smart Guides. Jest to element, znacznie ułatwiający szybkie i co ważniejsze, precyzyjne rozmieszanie obiektów na obszarze roboczym.

Program w nowej wersji CS4 oferuje jeszcze wiele mniejszych i większych ułatwień oraz usprawnień. Można by zwrócić choćby uwagę na poprawiony, a właściwie unowocześniony, tryb izolacji, który obsługuje teraz więcej typów obiektów czy też poprawioną współpracę z Flashem i InDesignem, a nawet wprowadzenie integracji z aplikacją Flex. Te wszystkie zmiany, choć o charakterze zdecydowanie bardziej ewolucyjnym, niż rewolucyjnym, idą w dobrym kierunku.

 

Data publikacji: 08/2009

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Gallus z nowym cyfrowym systemem do druku etykiet dla początkujących

Przed dwoma laty ponad 800 odwiedzających przybyło z całego świata do St. Gallen na „Gallus Innovation Days 2016”. W tym roku Gallus, jako część grupy Heidelberg, rozwinął tę koncepcję na jeszcze większej przestrzeni wystawowej. W ramach „Gallus Innovation Days 2018” eksperci poligraficzni z firm Gallus i Heidelberg pokazali, jak cyfryzacja zmienia biznes etykietowy i jak można wspierać tę drastyczną przemysłową zmianę paradygmatu. Pod hasłem „Solutions for Printing Champions” Gallus zaprezentował rozmaite innowacje produktowe.

Reklama

Ankieta

Czy poligrafia ma już kryzys za sobą?

Jest zdecydowanie lepiej
Ciągle jest ciężko
Najgorsze jeszcze przed nami
W ogóle nie doświadczyliśmy kryzysu

Ogłoszenia

Stanowisko:
Region:
zobaczy wszystkie oferty