Kalendarium

25-29.09.2018 · Polagra-Tech

1.10.2018 · Art of Color

1-4.10.2018 · Taropak, Poznań

1-4.10.2018 · 4PrintWeek, Poznań

Fleksografia przyszłością druku

Druk fleksograficzny jest prawdopodobnie najpopularniejszą metodą zadruku opakowań. Dlatego też dominuje w przygotowalni Multidruk. O tym, dlaczego to fleksografia jest przyszłością druku i jak ostrożnie podchodzić do prognoz związanych z rozwojem rynku rozmawiamy z Prezesem Spółki Multidruk Marcinem Jastrzębskim.

 

Joanna Zjawin: Multidruk z powodzeniem funkcjonuje na rynku od ponad dwudziestu lat. Jak wyglądały początki firmy?

Marcin Jastrzębski: Firma rozpoczynała swoją działalność od poligrafii reklamowej i przygotowalni offsetowej. Po pewnym czasie rynek wymógł na nas nowy kierunek – szeroko rozumiany druk fleksograficzny. Odkąd pamiętam bardziej interesowała mnie technologia i postęp w tej dziedzinie niż „marketing i reklama”. Minione dwadzieścia dwa lata to czas bardzo powolnego rozwoju. Jeśli chodzi o plany i inwestycje, jestem bardzo ostrożny i wdrażam je w przemyślany sposób.

 

J.Z: Jak Pana zdaniem zmienił się rynek opakowań w ciągu ostatnich

dwudziestu lat?

M.J: Ostatnie dwadzieścia lat to prawdziwa rewolucja, szczególnie dla naszej części Europy, gdzie głód kolorowego opakowania był bodźcem do powstawania nowoczesnym drukarni, studiów graficznych i pracowni repro. A to, co wydarzyło się przez ostatnią dekadę tylko potwierdza, że fleksografia w opakowaniach będzie wiodącą, jeśli nie jedyną technologią druku. Nie liczę na to, że w najbliższym czasie dojdzie do„cyfryzacji” druku opakowaniowego. Być może pojawią się coraz to śmielsze próby łączenia druku cyfrowego z fleksograficznym. Mam na myśli urządzenia hybrydowe, nowoczesne flekso w zestawieniu z zespołami cyfrowymi służącymi np. personalizacji czy uszlachetniania.

 

J.Z: Jakie usługi oferuje Pańska firma?

M.J: Jesteśmy przygotowalnią fleksograficzną. Produkujemy formy drukowe w technologii czarnej maski, oraz Kodak NX. Oczywiście, oferujemy cały zakres prac związanych z prepressem, czyli color management, makietowanie oraz projektowanie.

 

J.Z: Z jakiego rodzaju opakowaniami najczęściej pracuje Multidruk?

M.J: Zakres opakowań, z którymi pracujemy jest szeroki. Można ich wymienić bardzo wiele od toreb papierowych na żywność sypką, poprzez etykiety, na druku pasów transportowych kończąc.

 

J.Z: Czy zakupił Pan w ostatnim czasie jakąś nową maszynę lub planuje

jej zakup? Jeśli tak, jakie to urządzenie?

M.J: Ostatni rok to powolne wdrażanie nowego systemu i przekonywanie klientów do rozwiązań firm Esko i Dupont. Cieszę się, że ten proces przynosi coraz lepsze efekty i staje się równoważną częścią naszych usług. Połączenie naświetlarki ESKO CDI HD i doskonałych płyt Dupont z płaskim punktem jest niezwykle nowoczesne w zestawieniu z drogą i pozbawioną elastyczności technologią rotograwiurową.

 

J.Z: Koniunktura na rynku opakowań jest bardzo obiecująca. Czy w związku z

tym planuje Pan rozwój firmy?

M.J: Koniunktura jest naprawdę obiecująca, a punkt nasycenia rynku jest tak daleki, że aż niedostrzegalny. Zachowujemy jednak umiar inwestycyjny. Choć rosnący rynek pozwala nam myśleć pozytywnie, musimy też brać pod uwagę różnego rodzaju zagrożenia i negatywne czynniki wpływające na pracę przygotowalni. Mam na myśli rosnące koszty pracy, dostęp do wykwalifikowanej kadry, spadające marże oraz zatory płatnicze. Stawiamy na mądrą politykę kosztową i ustawiczny rozwój naszych stałych odbiorców. To nasz plan inwestycyjny, który chcemy wdrażać w najbliższym czasie.

 

J.Z: Kilka lat temu na łamach PACKAGING POLSKA pisaliśmy o

współpracy Multudruku z Kodakiem. Czy nadal stosują Państwo urządzenia tego

producenta? Jak układa się współpraca?

M.J: Oczywiście Kodak NX zostaje w naszej ofercie i mamy olbrzymie doświadczenie z wykorzystaniem tej technologii. Jednak minęło już dziesięć lat od pojawienia się jej na rynku i nie widać przesłanek do jej rozwoju. Przy dzisiejszym poziomie marżowym i dostępie atrakcyjniejszych cenowo płyt z płaskim punktem (np. Dupont Easy) coraz trudniej będzie konkurować samym Kodakiem NX. Dlatego też otwieramy się na nowe, na bardziej innowacyjne technologie, nie przekreślając tych dobrze znanych.

 

J.Z: W jaki sposób, Pana zdaniem, można najskuteczniej uzyskać

przewagę konkurencyjną na rynku opakowań? Czy nadal najważniejsza jest cena?

M.J: Jeśli spojrzymy szerzej na rynek to zauważymy, że dla poważnych odbiorców priorytetem jest jakość. Polski konsument już nie skupia się na najtańszej ofercie. Coraz częściej sięga po towar z półek premium. Trend ten ma także wpływ na początek łańcucha produkcyjnego, czyli objawia się już na etapie wyboru drukarni przez producenta np. żywności. Reasumując, to innowacyjność, dobre zaplecze maszynowe i doświadczona kadra są gwarantami utrzymania produkcji w zmieniającej się rzeczywistości opakowaniowej. Piąte miejsce po przecinku na fakturze sprzedażowej przestaje już mieć znaczenie.

 

J.Z: Jakie trendy, Pana zdaniem, dominują obecnie na rynku opakowaniowym?

M.J: Może to tylko złudzenie, ale zauważam delikatny odwrót od marek własnych, ale należących do sieci handlowych. Uważam to za bardzo dobrą prognozę zarówno dla producentów jak i konsumentów. Zabijanie rodzimych marek przez duże sieci jest działaniem krótkofalowym i szkodliwym. Wydaje mi się, że świadomość konsumencka powinna jeszcze bardziej ograniczyć dominację marek własnych.

 

J.Z: Czy Pana zdaniem na polskim rynku brakuje pracowników z

wykształceniem poligraficznym?

M.J: Poligrafia już teraz jest tak szerokim zagadnieniem, że nie jest możliwe ogarnięcie nawet części specjalizacji dzięki nauce w szkołach branżowych. Myślę, że takowe powinny znajdować się w firmach. Zabrzmi to archaicznie, dla mnie najlepszym rozwiązaniem kształcenia nowych kadr jest czeladź. Najlepszymi nauczycielami są praktycy stojący przy maszynach. To właśnie oni najskuteczniej przyuczą młodych ludzi do zawodu poligrafa.

 

J.Z: Jak odnosi się Pan do trendów związanych z ekologią i zrównoważonym rozwojem. Wdraża je Pan w swojej firmie?

M.J: Trzeba być eko, ale nie dlatego, że to trendy, lecz dlatego, że to nasz obowiązek. Robimy to dla przyszłych pokoleń. Istnieje dziwne przeświadczenie, że technologie oparte na wodzie są ekologiczne. Czyli rozpuszczony monomer w wodzie trafiającej do kanalizacji jest eko, ale rozpuszczalnik węglowodorowy wielokrotnie destylowany już nie. Jesteśmy świadomym producentem i dbamy o środowisko mądrze i odpowiedzialnie.

 

J.Z: Jakie trendy Państwa zdaniem zdominują rynki opakowaniowe i

poligraficzne w przyszłości?

M.J: Myślę, że technologicznie rynek opakowań będzie się trzymał druku fleksograficznego, ponieważ nie ma bardziej efektywnej technologii. Wątpię również, by w najbliższym czasie powstała alternatywa dla tych rozwiązań.

 

J.Z: Dziękujemy za rozmowę.

następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Przyszłość druku

We wrześniu zebrał się zespół ekspertów drupy, składający się z osobistości świata poligrafii: właścicieli firm, naukowców i analityków. Centralnym punktem rozmów było zagadnienie „PRINT 2030 – 2.0”. Określono dziesięć trendów, które będą miały wpływ na branżę. Analizowano również jak wdrożyć te zdefiniowane i precyzyjnie określone procesy w życie drukarń, tak aby firmy podążały drogą druku przyszłości.

Reklama

Ankieta

Czy poligrafia ma już kryzys za sobą?

Jest zdecydowanie lepiej
Ciągle jest ciężko
Najgorsze jeszcze przed nami
W ogóle nie doświadczyliśmy kryzysu

Ogłoszenia

Stanowisko:
Region:
zobaczy wszystkie oferty