Kalendarium 2012

03.05 - 16.05 · drupa 2012

16.05 – 17.05 · Luxe Pack New York

20.06 – 21.06 · Mailingtage

11.08 – 13.08 · Labelexpo Americas

18.09 – 23.09 · Photokina

08.10 – 11.10 · Polagra Food

Zalecam optymizm. Joanna Smolińska dla P&P.

Data publikacji: marzec 2012
Joanna Smolińska od trzech lat zarządza w Polsce spółkami Map i Antalis. W ciągu tego czasu rynek mocno się zmienił, dlatego postanowiliśmy zapytać o strategię przetrwania w tych, niewątpliwie ciężkich nie tylko dla papierników, czasach.

 

Rozmawiał: Jacek Golicz

 

© Antalis

PRINT & PUBLISHING: W tym roku mija trzecia rocznica sprawowania przez Panią funkcji prezesa zarządu firm Antalis i Map. Jak ocenia Pani ten okres?

 

Joanna Smolińska: To był okres wymagający decyzji dostosowanych do dużej dynamiki zmian, jakie miały miejsce zarówno w całej gospodarce, jak i w naszej branży. Biorąc pod uwagę aspekt naszej branży, zmiany wiązały się bezpośrednio z rynkiem dystrybucji papieru i liczbą graczy na tym rynku. Natomiast patrząc w kontekście całościowym, mieliśmy do czynienia z pogarszającą się kondycją finansową wielu firm. W tym aspekcie utrzymanie przez Antalis Poland obrotów i zyskowności na poziomie lat ubiegłych jest bardzo dobrym wynikiem.

 

P&P: Podczas naszej ostatniej rozmowy w 2010 roku kryzys ekonomiczny dawał się we znaki także branży papierniczej. Czy „chude lata” mamy już za sobą?
 

J.S.: Słowo „kryzys” zostało odmienione przez wszystkie przypadki w tym okresie i nadal te tendencje pojawiają się i w mediach. Sądzę, że potrzeba nam więcej optymizmu – owszem, ostrożnego – niemniej właśnie taka postawa powinna nas cechować. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę zanotowane w 2010 roku tempo wzrostu gospodarczego w Polsce na poziomie 3,8 proc., które było wynikiem lepszym zarówno w stosunku do formułowanych oczekiwań (na początku poprzedniego roku), jak i tempa zanotowanego w 2009 roku (1,7 proc.). Jednocześnie pozwoliło ono Polsce utrzymać miejsce jednego z liderów wzrostu gospodarczego w całej Unii Europejskiej. Dane za 2011 rok też nie wykazały fali rosnącego w Polsce kryzysu. Te, które GUS odnotował za 2011 rok określają, iż PKB był wyższy o 4,3 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2010 roku. Zatem optymizm na poziomie umiarkowanym jest zalecany.

 

P&P: W 2007 roku Antalis kupił cały pakiet udziałów w firmie Map. Ogłoszone ostatnio przeniesienie sektora Print firmy Map do struktur Antalisu oznacza de facto całkowitą integrację obu podmiotów. Jakie będą tego następstwa z punktu widzenia firmy i jej klientów?

 

J.S.: Chciałabym zaznaczyć, iż oferta papierów poligraficznych firmy Map już od kilku lat funkcjonuje w grupie Antalis, a obecna decyzja o jej przeniesieniu ma charakter formalnego uporządkowania działalności spółki w Polsce. Wspomniana zmiana nie będzie miała wpływu na kształt oferowanego przez nas serwisu oraz warunków współpracy. Przyznane naszym klientom w spółce Map limity zakupowe zostaną przeniesione do firmy Antalis Poland. Dotychczasowe limity kredytu kupieckiego spółek Map i Antalis zostaną zsumowane. W naszej ocenie, a także w ocenie wielu klientów jest to najważniejszy punkt. 

 

P&P: Jakie są priorytety firmy na ten rok?

 

J.S.: Dążymy wytrwale do wzrostu przy zachowaniu rentowności, koncentrując się jeszcze mocniej na naszych młodych sektorach.

 

P&P: Które sektory portfolio Antalisu będą miały strategiczne znaczenie w najbliższej przyszłości i w które będą Państwo inwestować, które promować?

 

J.S.: Wszystkie sektory są rozwijane i każdy z nich promujemy, niemniej czynimy to z różnym stopniem natężenia, z wykorzystaniem różnych form promocji. Działamy tak z uwagi na niejednolity rynek naszego odbiorcy. Innych działań promocyjnych wymaga rynek drukarń, a jeszcze innych rynek klienta instytucjonalnego, z jakim stykamy się w sektorze Office.

 

P&P: W maju czekają nas targi drupa. Czy Antalis zaprezentuje na nich swoją ofertę?

 

J.S.: Antalis Group był obecny ostatnio na targach Fespa Digital. Z tego co wiem nie ma takich planów odnośnie drupy. Oczywiście będziemy wśród wizytujących, bo są to najważniejsze targi w branży poligraficznej. 

 

P&P: Jak, Pani zdaniem, będzie rozwijał się rynek poligrafii przez najbliższe 5-10 lat?

 

J.S.: Czeka nas duża dynamika zmian, będzie to rynek dalszych przejęć i/lub konsolidacji oraz wielu zagrożeń wynikających z ryzyka utraty płynności finansowej. Już dziś konkurujemy o pracę z drukarniami zachodnimi i ten trend będzie się nasilał. Musimy pamiętać, że dziś nasz rodzimy rynek jest mocno powiązany z zagranicą i europejski kryzys – obok wymiaru fiskalnego – ma także wymiar gospodarczy. Jeśli kolejne miesiące będą przynosić pogłębienie trudności gospodarczych krajów unijnych, to także dla nas będzie to oznaczać duże, niekorzystne zmiany na rynku poligraficznym. Wierzę, że będziemy potrafili te zmiany i stojące za nimi zagrożenia przekuć na szanse. Taki scenariusz byłby impulsem dla stabilizacji sytuacji gospodarczej. Z pewnością w 2012 roku rozstrzygnie się, jaka będzie polska droga przez najbliższe lata. Dobrze byłoby tej szansy nie zmarnować.

 

P&P: Mam nadzieję, że Pani optymizm okaże się słuszny. Bardzo dziękuję za rozmowę. 

Komentarz miesiąca

Targi i legendy

Otwarcie tegorocznych targów drupa 3 maja odbędzie się w duchu różnych oczekiwań, życzeń, potwierdzeń, prezentacji trendów rynkowych, dróg rozwoju i nowych modelów biznesowych. Jedno jest pewne, również tym razem będą to bardzo duże targi. Jeśli wierzyć wypowiedzi Matthiasa Dornscheidta, szefa Messe Düsseldorf, cała powierzchnia została sprzedana.

Reklama

Ankieta

Czy poligrafia ma już kryzys za sobą?

Jest zdecydowanie lepiej
Ciągle jest ciężko
Najgorsze jeszcze przed nami
W ogóle nie doświadczyliśmy kryzysu

Ogłoszenia

Stanowisko:
Region:
zobaczy wszystkie oferty