Kalendarium

08-09.11. 2017 · Kongres Branży Poligraficznej Art of Color

10-12.10.2017 · World Publishing Expo

18-20.10.2017 · Viscom Düsseldorf

26-29.10.2017 · Międzynarodowe Targi Książki

14-16.11.2017 · InPrint

Oryginał czy podróbka? Lekarstwa bezpiecznie zapakowane.

Data publikacji: lipiec/sierpień 2010

Zdjęcie: ©Herbert Gairhos

Nowe rozwiązanie zabezpieczające ma pomóc w rozstrzyganiu o autentyczności towaru nawet w przypadku bardzo precyzyjnych fałszerstw.

Poprzez Internet w ręce klientów trafiają nie tylko podróbki markowych dóbr konsumpcyjnych, ale – coraz częściej – także sfałszowane lekarstwa. W jaki sposób pacjent może zorientować się, czy środek, który kupił jest oryginalny? W ramach projektu, będącego wspólnym przedsięwzięciem niemieckich badaczy i producentów maszyn drukujących, trwają prace nad stworzeniem systemu, które pozwoliłoby na przeprowadzenie testu autentyczności leków za pomocą kamery telefonu komórkowego. Ten przydatny gadżet już niebawem trafi na rynek. Drżyjcie fałszerze!

 

Tekst: Izabela E. Kwiatkowska

 

Biorąc do ręki kawałek papieru bardzo łatwo można poczuć, że w rzeczywistości nie jest on tak gładki, jak się wydaje. Pod mikroskopem widzimy już wyraźnie, jak skomplikowana jest struktura podłoża. Włókna drzewne wyglądają tam jak rozsypane bierki, leżą chaotycznie jedne na drugich, krzyżują się bez żadnego porządku. Taka mikrostruktura jest niepowtarzalna dla każdego arkusza. Nie zapominajmy także o tym, że włókna w różny sposób przyjmują farbę drukarską. Wszystko to sprawia, że tworzą się unikatowe „linie papilarne” każdego kawałka papieru, zupełnie niedostrzegalne gołym okiem. Taka już natura papieru, ale dla ochrony produktu to nie wystarczy. Zabezpieczenie przed sfałszowaniem musi być rozpoznawalne dla użytkownika oraz łatwe do zweryfikowania przez producenta, a jednocześnie niemożliwe do podrobienia.

 

Pudełko z niespodzianką

Tam, gdzie sięgają obecnie stosowane metody zabezpieczeń produktów, fałszerze nie mają czego szukać. Łańcuch dystrybucyjny jest bowiem ściśle chroniony i możliwość sfałszowania produktu pozostaje znikoma. Przemysł farmaceutyczny dostarcza swój asortyment do sprawdzonego hurtownika, a ten z kolei dystrybuuje go dalej do aptek. O ile jednak w tym „tradycyjnym” obiegu możemy mieć niemal stuprocentową pewność, że nie zostaniemy oszukani, to zaopatrując się w lekarstwa poprzez Internet (skuszeni e-mailowymi ofertami niejasnego autoramentu), wpadamy w sidła przestępców i sami siebie narażamy na niebezpieczeństwo. Nie trzeba podrabiać samego produktu, wystarczy falsyfikacja etykiety, czy zastosowanie wykorzystanego już wcześniej opakowania, w którym znajdziemy albo towar niższej jakości, albo kradziony. W przypadku leków może mieć to zgubne skutki dla naszego zdrowia i życia. 

W takim razie, w jaki sposób rozpoznać oryginał czy „zdemaskować” fałszerstwo? Do tej pory producenci opakowań stosowali wiele wariantów uszlachetnień, aby nadać produktom jak największy poziom unikalności pod względem wyglądu czy faktury opakowania. Tłoczenia, zastosowanie kolorów specjalnych, lakierowanie, złocenie i hologramy pomagają konsumentom na identyfikację oryginalnego produktu od tandetnej podróbki. Nowe rozwiązanie zabezpieczające ma pomóc w rozstrzyganiu o autentyczności towaru nawet w przypadku bardzo precyzyjnych fałszerstw.

 

Odciski palców

Dzięki zastosowaniu dwuwymiarowego kodu, niewiększego niż 3 mm, każdy arkusz papieru i każde opakowanie stają się unikatowe. Koncept jest korzystny finansowo, ponieważ naniesienie kodu zabezpieczającego może odbywać się od razu w maszynie drukującej. Znaczniki mogą być odczytywane za pomocą kamery lub skanera zintegrowanych z linią produkcyjną. Indywidualny kod każdego opakowania, niczym odciski palców każdego z nas, będzie następnie zapisywany w bazie danych na serwerze, co pozwoli na identyfikację pojedynczego egzemplarza oraz na sprawdzenie jego pochodzenia.

Dekodowanie ma odbywać się w jak najłatwiejszy sposób, dlatego naukowcy chcą w tym celu wykorzystać już istniejące, rozpowszechnione technologie. Świetnym pomysłem okazuje się być telefon komórkowy. Obecnie, wbudowana kamera cyfrowa to już standard w telefonii komórkowej. W połączeniu z odpowiednim oprogramowaniem, gadżet ten może zyskać nową funkcjonalność i pełnić rolę skutecznego dekodera oznakowań umieszczonych na opakowaniach. Wystarczy zrobić zdjęcie kodu, które zostanie przesłane do internetowej bazy danych i zweryfikowane, co pozwoli nam na sprawdzenie, czy mamy do czynienia z oryginałem. W ten sposób znakowane mogą być nie tylko kartonowe opakowania, lecz także te wykonane z metalu czy tworzyw sztucznych, jak również drewna oraz skóry. Wygodny sposób kodowania i odczytywania oznaczeń to pozytywna wizja. Nie dla fałszerzy, niestety.

 

« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Pozytywne fluidy

Producenci maszyn drukujących informują o pozytywnych widokach na przyszłość. Dodatkowo dwie największe firmy Heidelberg i KBA podają do publicznej wiadomości lepsze wyniki finansowe aniżeli w poprzednich kwartałach i latach. Obie firmy w tym tygodniu opublikowały swoje dane finansowe. Podczas gdy Heidelberg skupia się na urządzeniach cyfrowych, tegoroczny 200 letni jubilat KBA kładzie nacisk na szerokie spektrum urządzeń od offsetu, przez druk cyfrowy po maszyny do druku opakowań.

Reklama

Ankieta

Czy poligrafia ma już kryzys za sobą?

Jest zdecydowanie lepiej
Ciągle jest ciężko
Najgorsze jeszcze przed nami
W ogóle nie doświadczyliśmy kryzysu

Ogłoszenia

Stanowisko:
Region:
zobaczy wszystkie oferty