Kalendarium 2012

03.05 - 16.05 · drupa 2012

16.05 – 17.05 · Luxe Pack New York

20.06 – 21.06 · Mailingtage

11.08 – 13.08 · Labelexpo Americas

18.09 – 23.09 · Photokina

08.10 – 11.10 · Polagra Food

Wisienka na torcie

Data publikacji: marzec 2011

 

Zlecanie części prac na zewnątrz, często związanych z obróbką końcową, to newralgiczny punkt wielu drukarń. Kooperacja z firmą zewnętrzną zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem, przedłuża proces produkcji i może generować kłopoty logistyczne. Aby móc się usamodzielnić, warto zainwestować, najlepiej od razu w kompletne wyposażenie.

 

© PAI PrintinPoland.com
Dwie wieże zbierające z wykładaniem DC-10-60PRO/DBM-400STR firmy Duplo to część inwestycji drukarni VilPol w kompleksowe wyposażenie introligatorskie

W taki właśnie sposób postąpiła drukarnia VilPol z podwarszawskiego Wilkowa Polskiego, kupując urządzenia Duplo – dwie wieże zbierające z wykładaniem DC-10-60PRO/DBM-400STR, jednoszczękową oklejarkę termiczną DPB-500 Dubinder oraz trzy utrząsarki jonizujące UCOS. „Urządzenia Duplo pojawiły się w naszej firmie pod konkretne zlecenie” – mówi Andrzej Kępski, współwłaściciel firmy VilPol. – „Przede wszystkim potrzebowaliśmy urządzenia, które potrafi zbierać materiały o różnej gramaturze. Liczne testy, jakie przeprowadziliśmy wspólnie z firmą Duplo, jasno pokazały, że to właśnie zbieraczki tego producenta będą urządzeniami, które zaspokoją nasze oczekiwania”.

Testy, o których mowa, pozytywnie zaskoczyły nawet samą firmę Duplo. Okazało się bowiem, że urządzenia doskonale radzą sobie również z gramaturami wykraczającymi poza podawane przez producenta parametry maszyny, zachowując przy tym wysoką jakość produkcji. Wszystko to sprawiło, że VilPol zdecydował się na zakup kilku urządzeń Duplo: dwóch wież zbierających z wykładaniem DC-10-60PRO/DBM-400STR, jednoszczękowej oklejarki termicznej DPB-500 Dubinder oraz trzech utrząsarek jonizujących UCOS.

„Przez szereg lat naszej działalności istotnym był dla nas fakt, żeby gromadzić w swoim zakładzie taki sprzęt, który pozwoli nam realizować produkcję w całości u siebie na miejscu” – mówi Andrzej Kępski. – „Wcześniej pewne prace podzlecaliśmy innym drukarniom. Tak rzecz się miała chociażby z oklejaniem. Upadłość naszego podwykonawcy wymusiła na nas jednak inwestycję we własny sprzęt. Dlatego doszliśmy do wniosku, że zakup maszyny zapewni nam terminowość zleceń i wpłynie na niższą ich cenę. I tak też się stało”.

 
Drukarnia VilPol to zakład poligraficzny istniejący od 1991 roku. Kilka lat temu firma specjalizowała się w usługach introligatorskich i uszlachetnianiu druków. Obecnie, dzięki własnemu studiu DTP, wyposażonemu w dwie naświetlarki CtP, pracowni makiet i wykrojników, bogatemu parkowi maszynowemu (na który składa się pięć arkuszowych pół- i pełnoformatowych maszyn drukujących, w tym pięciokolorówka z lakierem dyspersyjnym w formacie B1) oraz wdrożeniu zaawansowanych technologii, świadczy kompleksowe usługi poligraficzne dla klientów z wielu branż. Wśród nich przeważają zleceniodawcy z Warszawy i okolic; są to zarówno klienci bezpośredni, jak również agencje reklamowe i wydawnictwa. Ze względu na wcześniejszą specjalizację, VilPol posiada bardzo bogato wyposażony dział introligatorski, w którym pracują automaty do kaszerowania, wykrawania, wklejania okienek, składarko-sklejarki, maszyny do oprawy broszurowej, liczne złamywarki i linie do krojenia. Firma posiada też urządzenia sitodrukowe, wykorzystywane głównie do uszlachetniania. Obecnie zatrudnia ponad 200 osób i realizuje prace z zakresu szeroko pojętego akcydensu i reklamy. Produkcja VilPolu składa się w połowie z wysoko przetworzonych druków i opakowań wykonywanych na kartonach, takich jak wielkoformatowe standy, display’e, niestandardowe hangery, owijki i wszelkiego rodzaju pudełka, w połowie zaś z różnych druków akcydensowych: ulotek, broszur, kalendarzy czy folderów.
« poprzedni   |   następny » « wróć

Komentarz miesiąca

Targi i legendy

Otwarcie tegorocznych targów drupa 3 maja odbędzie się w duchu różnych oczekiwań, życzeń, potwierdzeń, prezentacji trendów rynkowych, dróg rozwoju i nowych modelów biznesowych. Jedno jest pewne, również tym razem będą to bardzo duże targi. Jeśli wierzyć wypowiedzi Matthiasa Dornscheidta, szefa Messe Düsseldorf, cała powierzchnia została sprzedana.

Reklama

Ankieta

Czy poligrafia ma już kryzys za sobą?

Jest zdecydowanie lepiej
Ciągle jest ciężko
Najgorsze jeszcze przed nami
W ogóle nie doświadczyliśmy kryzysu

Ogłoszenia

Stanowisko:
Region:
zobaczy wszystkie oferty